
W niedzielę, 23 sierpnia 2026 roku w Kościelcu w gminie Proszowice odbyły się uroczystości z okazji odnowienia kamiennej kapliczki Świętego Jacka. Wydarzenie miało wyjątkową oprawę i znaczenie.
W tym dniu dokonane zostało odsłonięcie i poświęcenie dwóch odrestaurowanych figur świętego Jacka.

Jednej stojącej od lat przy ulicy Świętego Jacka i drugiej, mocno zniszczonej, przechowywanej na plebanii kościoła w Kościelcu.

Dzięki staraniom księdza proboszcza Rafała Gudwańskiego, figurka została odnowiona i na stałe umieszczona w romańskiej świątyni w Kościelcu.
Spotkanie przy figurze
Wydarzenie rozpoczęło się o godz. 11.00 przy odnowionej figurze Świętego Jacka na ulicy Świętego Jacka.

Zgromadzili się przed nią mieszkańcy Kościelca i przedstawiciele organizacji działających w parafii Kościelec, również spoza gminy Proszowice.

Uroczystościom przewodniczył ks. biskup Andrzej Kaleta.
Oprawę zapewniła Orkiestra Dęta Florian z Kościelca.

Wspólny sukces gminy, mieszkańców i parafii
Rozpoczynając uroczystości przedstawiłem najważniejsze działania związane z przeprowadzeniem renowacji zabytkowej figury świętego Jacka przez gminę Proszowice.
„Prośby o odnowienie kapliczki świętego Jacka mieszkańcy kierowali do mnie na zebraniach wiejskich i przy różnych okazjach.

Kiedy w marcu 2025 roku Województwo Małopolskie ogłosiło konkurs pn. „Kapliczki Małopolski 2025”, postanowiłem, że Gmina Proszowice złoży wniosek o dofinansowanie prac renowacyjnych właśnie tej kamiennej figury.
Uchwałą nr XVIII/246/25 z dnia 26 maja 2025 roku, Sejmik Województwa Małopolskiego dokonał rozstrzygnięcia konkursu pn. „Kapliczki Małopolski 2025”, nasz wniosek znalazł uznanie komisji oceniającej. Gmina Proszowice otrzymała na zadanie pod nazwą: „Ratunkowe prace konserwatorskie kamiennej kapliczki św. Jacka z I poł. XIX wieku w Kościelcu” 15 000 zł dotacji. Potrzebny był również wkład finansowy z budżetu Gminy Proszowice.
Tak wyglądała kapliczka w czerwcu 2024 roku.

Do przeprowadzenia całości prac potrzebnych było dużo więcej funduszy, Pomogli Mieszkańcy Kościelca, którzy przeprowadzili zbiórkę pieniędzy i dokonali wpłaty 10 000 zł na konto gminy w celu wykonania prac.
Zaangażowani również finansowo byli Marek Paluch radny Rady Miejskiej w Proszowicach, Marta Bętkowska sołtys wsi Kościelec i Rada Sołecka Kościelca.
Bardzo ważne było uzyskanie zgody właściciela gruntu na nieodpłatne użyczenie kapliczki w celu przeprowadzenia prac konserwatorskich oraz zagospodarowanie jej otoczenia. Po wyłonieniu przez gminę Proszowice wykonawcy, uzyskaliśmy decyzję – pozwolenie Wojewódzkiego Urząd Ochrony Zabytków w Krakowie na prowadzenie odnowy kapliczki. Prace wykonał Maciej Dobrzański z przedsiębiorstwa DB Renowacje z Ochojna po zaakceptowaniu programu prac konserwatorskich. Koszt tego etapu wyniósł 35 830,78 złotych brutto.
Odbiór prac konserwatorskich kapliczki św. Jacka w Kościelcu odbył się 29 grudnia 2025 roku. Ze strony UGiM Proszowice wszelkie czynności prowadziła i nadzorowała inspektor Katarzyna Znamirowska z WRiOŚ.
Działań przy figurze Św. Jacka było znacznie więcej, dzięki darczyńcom zagospodarowane zostało otoczenie kapliczki. Bardzo znaczący wkład wnieśli darczyńcy: Kinga i Paweł Grzyb z Kościelca oraz wykonawcy nieodpłatni prac Mateusz Włodarczyk z Lekszyc, Paweł Nowakowski, Edyta Leśniak z Nowego Brzeska.
Wartość całości wszelkich prac wyniosla 50722 złotych.
Wspomniałem również o przeprowadzonych pracach konserwatorskich nagrobka powstańca listopadowego – Szymona Cywińskiego na cmentarzu w Kościelcu.
Po moim wystąpieniu nastąpiła modlitwa i poświęcenie figury. Do obejrzenia krótki film:
Po uroczystym poświęceniu procesja wyruszyła do kościoła, gdzie duchowni sprawowali Mszę Świętą. Podczas niej została poświęcona odnowiona drewniana figura świętego Jacka.

Święty Polski i Europy
Homilia księdza biskupa Andrzeja Kalety.

Życie i znaczenie świętego Jacka Odrowąża w historii Polski i w Europie.
Jest to jeden z najpopularniejszych polskich świętych i jeden z najbardziej wpływowych ludzi w historii zakonu dominikańskiego. Odegrał również ważną rolę w historii trzynastowiecznej Europy. Pochodził z bogatego i wpływowego rodu Odrowążów, którego członkowie piastowali bardzo ważne urzędy. Uczył się w Krakowie pod okiem błogosławionego Wincentego Kadłubka a później wspólnie z błogosławionym Czesławem studiował najpierw w Pradze potem w Paryżu i Bolonii.
W swojej działalności duszpasterskiej, co ciekawe, naśladował świętego Pawła, bo chodził od wsi do wsi, od miasta do miasta rozniecając płomień wiary. Pozostawiając w odwiedzanych miejscowościach tych, którzy następnie ów płomień podtrzymywali. Był to szczególny człowiek na tamte trudne czasy. Potrzeba nam wiedzieć, że w XII wieku Polska nie istniała jako jedno spójne państwo. Była rozbita na kilkanaście dzielnic, była podzielona. Co wzmagało jeszcze bardziej wewnętrzne napięcia, to tak jak teraz. Te wewnętrzne napięcia. Do tego dochodziły konflikty z państwami sąsiednimi.
W międzyczasie od wschodu nadciągał do Europy tatarska nawała, czyli nadciągali Mongołowie. Gdy z Kijowa wyjechali zostali pracownicy święty Jacek udał się tam powtórnie, aby reaktywować to co zasiał kilka lat wcześniej. Był rok 1240, kiedy wojska tatarskie dotarły do wschodniej granicy Europy. W trakcie ataku na Kijów święty Jacek ewakuując się zabrał w pośpiechu puszkę z konsekrowanymi komunikatami, chciał zabrać to co najważniejsze, najcenniejsze, a więc wziął puszkę z panem Jezusem, z komunikantami.
Legenda mówi, że nagle usłyszał kobiecy głos dochodzący z głębi kościoła: „Jacku! Ratujesz mojego syna, a mnie zostawiasz? Głos dobiegał od kamiennym figury Matki Bożej. Jacek, jak legenda mówi, z wahaniem odpowiedział: „Ale Ty jesteś za ciężka”. Mimo to, porwał figurę, która okazała się zadziwiającą lekka stąd od tej chwili Jacek przedstawiany jest głównie z dwoma atrybutami, monstrancją ze świętym sakramentem i figurą Matki Bożej w rękach.
W trakcie swojego życia święty Jacek był narzędziem, przez który Bóg dokonywał wiele cudów i znaków. W Kijowie miał przywrócić wzrok ślepej córce księcia Kijowskiego Włodzimierza.
Jednym z najbardziej znanych wydarzeń zużycia świętego jest wydarzenie z 1238 roku, kiedy święty Jacek został zaproszony do wsi Kościelec na uroczystość świętej Małgorzaty. W tym czasie nad miejscowością przeszło gradobicie, które zniszczyło plony. Wtedy zrozpaczeni mieszkańcy, a więc wasi dziadowi tak trzeba powiedzieć, poprosili dominikanina o radę a ten poradzili, aby razem z nim modlili się o oddalenie klęski.
Święty modlił się razem z nimi w tutejszym kościele, a więc patrzcie tu, gdzie my teraz jesteśmy. Tu byli święci. I kiedy nad rankiem wyszli na zewnątrz, zobaczyli pola pełne zbóż. Zbóż, które podniosły się, po gradobiciu. Na pamiątkę tego wydarzenia do dziś święci się zboże.
Jacek jest też jedyny polskim świętym, którego pomnik Giovani Lorenco Bernini umieścił na kolumnadzie okalającej plac świętego Piotra. To jest jedyny Polak tam w pomniku niejako umiejscowiony.
Zaliczany jest do największych postaci XIII wieku i uważany za jednego z najwybitniejszych mężów, ówczesnej Europy. Jak pisano o nim, na zawsze pozostanie w dziejach polskiej jego imię, zapisane złotymi zgłoskami.
Za to, że zrozumiał politykę pierwszego genialnego króla Bolesława Chrobrego. I jak on miał wielkość swojej ojczyzny między oczyma, czyli ciągle o niej myślał.
W homilii wygłoszonej w 1957 roku błogosławiony kardynał Stefan Wyszyński wezwał świętego Jacka o pomoc w Polsce. Ponownie przywołał świętego Jacka na misję ewangelizacyjną naszego świata papież Jan Paweł II. Jeszcze jako Karol Wojtyła, w jednym z kazań mówił:
Święty Jacek uczył naszych przodków surowej, ale autentycznej i zdrowej życiodajnej prawdy ewangelicznej. I to jest, moi drodzy to dziedzictwo, które nam pozostawił. Chociaż został posłany do naszego Narodu przed tyloma wiekami to przecież jego posłannictwo jest wciąż aktualne. Wciąż trzeba przypominać tę prawdę, której uczył, tę postawę, która wypracowywał. Te metody ewangelizacji, na których ta prawda przyjmowała się i wchodziła w umysły i serca ludzi. I dlatego uczcijmy postać świętego Jacka, czcijmy go w kontekście naszych czasów – mówił Jan Paweł II.
Natomiast papież Benedykt XVI powiedział o nim, że był apostołem północy, który porwany duchem misyjnym głosił gorliwie ewangelię od Gdańska po Kijów.
Patron Królestwa Polskiego i Litwy. Patron królów i papieży. Modlił się do niego król Zygmunt III Waza o zwycięstwo nad Rosją. A król Jan III Sobieski wzywał jego wstawiennictwa przed bitwą pod Wiedniem.
Moi drodzy. Wasi przodkowie, wasi jak powiedziałem dziadowie wznieśli te świątynie i nadali jej tytuł świętego Wojciecha, który jest waszym patronem. Jednak przecież nic nie stoi na przeszkodzie, aby drugim patronem uczynić świętego Jacka. Tym bardziej, że i tak jest jednym z głównych patronów polskich. Dlatego wołajmy dziś: Święty Jacku natchniony apostole Słowian, niestrudzony głosicielu słowa, patronie dojrzałego chrześcijaństwa w naszej Ojczyźnie, całym swoim życiem uczyłeś nas umiłowania eucharystii i Bogarodzicy. I dzisiaj przyjdź nam z pomocą i bądź patronem rzeczywistego nawrócenia do Boga, i nowej chrześcijańskiej dojrzałości nas Polaków. Prowadź nowych wezwanych przez Boga ludzi, którzy z nich zmienią oblicze starej ziemi. Spraw, aby w misji, która ty rozpocząłeś, Chrystus zechciał się również i nami posługiwać. Amen
Nagranie własne GC
Ważne wydarzenie dla mieszkańców
W uroczystościach wzięli przedstawiciele wielu środowisk. Po zakończonym nabożeństwie odbyła się mini sesja fotograficzna.



Nowy wizerunek świętego Jacka nawiązująca do cudu w Kościelcu.

Zapowiedź uroczystości na stronie kościeleckiej parafii.
Portal o świętym
Warto odwiedzić też specjalny portal internetowy z bardzo dużą ilością materiałów o świętym Jacku.

Można tam przeczytać o cudzie z zbożem.
Kłosy św. Jacka
Zbigniew Borkowski Cuda św. Jacka i świadectwa Opublikowano: 08 sierpień 2016
Było to we wsi Kościelec koło Krakowa dnia 19 lipca roku Pańskiego 1238.
Pola wokół wsi złociły się dorodnym zbożem. Wiosną, jak tylko mróz uwolnił grudę wszyscy ciężko pracowali
Silniejsi mężczyźni sami zaprzęgali się do jarzma, gdy woły były już zmęczone. Ziemia wchłonęła wiele ludzkiego potu, aby ziarna w nią rzucone wydały latem plon wielokrotny. Dniem i nocą czuwano, otaczano łany troskliwą opieką i gorliwą modlitwą. Tego roku lato było piękne, kłosy pękały od ziaren a ludzie cieszyli się że niebawem napełnią nimi spichrze i nie będzie groził głód na przednówku ten co przyszedł zimą i z braku jedzenia marli najsłabsi i starzy.
Teraz w sercach była nadzieja na lepsze jutro. Słońce przygrzewało mocno, nawet pszczoły się pochowały, żar lał się z nieba, umilkło ptactwo. Dobra pogoda przed żniwami, zadowoleni czekali na jutrzejsze święto św. Małgorzaty, od niepamiętnych czasów będące dniem odpoczynku i zabawy dla uczenia tej, co jako chrześcijanka odrzuciła rękę rzymskiego namiestnika i poskromiła smoka. Pod wieczór, nie wiadomo skąd, nagle czarne chmury zakryły niebo. Zrobiła się noc, błyskało się, potężne grzmoty budziły grozę czuć było zapach siarki, uderzył wiatr a z nim strugi ulewnego deszczu spadły na rozgrzaną ziemię. Deszcz nagle zamienił się w grad. Przez dwa kwadranse burza szalała nad Kościelcem łamiąc drzewa i zrywając kilka dachów. Odeszła tak nagle jak nastała. Ludzie wyszli z domów, na podwórkach leżały kulki gradu wielkości czereśni wokół było biało. Pola okryły się białym całunem przygniatającym do ziemi nabrzmiałe kłosy. Te które jeszcze niedawno stały i cieszyły oczy, leżały teraz pokotem. W blasku zachodzącego powoli słońca ujrzeli swoją tragedię.
Zebrali się wieśniacy koło chałupy sołtysa aby coś zaradzić. Pod stojącym nieopodal przydrożnym krzyżem klęczały lamentujące kobiety i we łzach prosiły Boga o cud. Słoneczne promienie szybko rozpuściły gradowy całun, a nad drogą od Krakowa, zajaśniała kolorami tęcza. Od strony tęczy ujrzeli idącego człowieka, gdy się zbliżył okazało się, że okryty jest mnisią czarną mokrą kapą spod której widać było biały habit dominikanina. Wędrowiec pozdrowił bezradną ciżbę radosnym – Szczęść Boże!. – … niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! – odpowiedzieli chórem głosami pełnymi bólu.
Kiedy przybysz zdjął kaptur, Klemensja, żona sołtysa rozpoznała w przybyszu słynnego ojca Jacka od dominikanów. Powietrze wokół milczało, nawet ptaki nie latały bo im jeszcze pióra nie obeschły a w zebranych wstąpiła nadzieja na świętą interwencję. Sołtys padł na kolana i objął zakonnika prosząc o wyjednanie Bożej pomocy, wszak znany był on już z dziejących się cudów za jego wstawiennictwem. Mężowie zaczęli modlitwę – Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą. Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus …w tle modlitwy słychać było łkanie zrozpaczonych kobiet. Stary zakonnik ogarnął wzrokiem klęczących wieśniaków, wzruszyła go gorliwość modlitwy i wiara pokładana w Bogu w tej beznadziejnej chwili. Przyłączył się do klęczących, w modlitwie podniósł ręce ku niebiosom, utkwił wzrok w krzyżu i znieruchomiał w tej pozie. Najbliżej słyszeli jak rozmawia z Matką Bożą i prosi, aby wyjednała pomoc u swego Syna i Jego Ojca. Gdy zakończył modlitwę powiedział do zrozpaczonych ludzi.
Bóg, Ojciec Miłosierdzia, który zwykł przychodzić z pomocą uciśnionym, pocieszy was. Idźcie więc do swych domów i czuwajcie tej nocy na modlitwie
Podniósł się z kolan pobłogosławił ludziom i polom i poszedł dalej swoją drogą. A oni rozeszli się z nadzieją.
Gdy nastał dzień ujrzeli, że modlitwa Jacka została przez Pana Boga wysłuchana i zniszczone zboże na polach podniosło się bez żadnych śladów przejścia burzy gradowej, gotowe do zbiorów. Widmo głodu zostało zażegnane.
Tak mogła wyglądać scena Bożej interwencji, która przeszła do historii jako Jackowy cud z kłosami.
https://www.jacek.iq.pl/cuda-sw-jacka/759-klosy-w-jacka
O świętym Jacku przeczytasz w wielu miejscach
Święty Jacek – ojciec Jacek Salij pisze o patronie klasztoru Dominikanów ze śródmieścia Warszawy.
Radio Watykańskie
https://www.vaticannews.va/pl/kosciol/news/2023-08/patron-dnia-swiety-jacek-swiatlo-ze-slaska0.html
Strona parafii z Kędzierzyna Koźla
https://www.parafiacisowa-kedzierzyn.pl/Sw.Jacek
Działamy na rzecz kultury i ochrony dziedzictwa narodowego
Ogromnie cieszę się z 14 odnowionej kapliczki z programu „Małopolskie Kapliczki” w gminie Proszowice. Figurka świętego Jacka w Kościelcu przypomina o dziejach naszej malej ojczyzny. Jej wysoka wartość historyczna, artystyczna i zabytkowa cieszy oko każdego przechodnia. Dziękuję wszystkim zaangażowanym w to wspólne osiągnięcie – Grzegorz Cichy burmistrz Gminy i Miasta Proszowice
Kościelec 13 września 2026 roku
© copyright by Grzegorz Cichy
Źródło: grzegorzcichy.pl